Nowy Jork (Edward Rutherfurd)

Wakacje spędziłyśmy zagłębiając się w czterech wiekach historii Nowego Jorku spisanej w niemalże tysiącstronicowej powieści Edwarda Rutherfurda. Nasze spotkanie odbyło się 11.września w American Road w jedynym wrocławskim drapaczu chmur – Sky Tower.

Główna oś powieści zatytułowanej ,,Nowy Jork” przedstawia losy kolejnych pokoleń rodziny o nazwisku Van Dyck, a następnie Master (drzewo genealogiczne pod tekstem), którzy budują swój majątek jako kupcy, następnie inwestorzy i bankierzy. Pozostałe fikcyjne postacie np. włoska rodzina Caruso, irlandzka O’Donnellowie, niemiecka Kellerowie, żydowska Adlerowie ukazują nam kosmopolityczny charakter miasta. W tle powieści pojawiają się także prawdziwe postacie, które odegrały kluczowe role w historii. Są to między innymi Zenger, którego proces miał znaczący wpływ na rozwój wolności prasy, Benjamin Franklin, który chciał by Ameryka nie oddzielała się od Wielkiej Brytanii, prezydenci Stanów Zjednoczonych George Washington i Abraham Lincoln.
Bohaterowie są świadkami rozwoju Nowego Jorku i wydarzeń historycznych, które poznajemy wraz z nimi. A są to czasy odkąd jeszcze w XVII wieku miasto należało do Holendrów i nosiło nazwę Nowy Amsterdam. Następnie kolonia została przejęta przez Brytyjczyków i zmieniła nazwę na cześć Księcia Jorku, który później został królem Anglii (Jakub II Stuart). Zagłębiamy się także w czasy walki o niepodległość kolonii amerykańskiej, rozwoju zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, wojny secesyjnej, Wielkiej Śnieżycy w 1888 roku, krachu na giełdzie w 1929 roku, czasów prohibicji, wojen światowych, aż do zamachu terrorystycznego w 2001 roku.
W powieści został również przedstawiony rozwój przemysłowy i technologiczny: budowa kanału Erie, tworzenie linii kolejowych wiodących na zachodnie wybrzeże, wynalezienie silnika parowego a więc statków i pociągów parowych, budowę drapaczy chmur, rozwój elektryczności i przemysłu motoryzacyjnego.
Autor przemyca także interesujące ciekawostki na temat miasta. Przykładem może być tutaj fakt, że przyczyną dla której teren Manhattanu został wybrany na osadę było występowanie na tym terenie bobrów. Ich skóra była bowiem wówczas bardzo pożądanym produktem, z którego w Europie wyrabiano filcowe kapelusze. Dowiadujemy się także, że ulica Broadway była niegdyś uczęszczanym szlakiem indiańskim, a Wallstreet powstała na miejscu muru, który w XVII wieku stanowił północną granicę Nowego Amsterdamu, a którego zadaniem była obrona przed atakami Indian i Anglików.

Ogrom faktów przedstawionych w powieści jednakże nie przytłacza czytelnika. Nowy Jork jest lekturą, którą bardzo przyjemnie się nam czytało. Chętnie poznawałyśmy kolejne pokolenia bohaterów, którym w tle towarzyszy dynamicznie zmieniające się miasto. Wspólnie uznałyśmy Edwarda Rutherfurda za wirtuoza gatunku powieści historycznej, który w naprawdę lekki sposób pozwala przyswoić sobie wydarzenia historyczne.

Pomimo tego, że w powieści śledzimy nazwisko Master przekazywane z pokolenia na pokolenie przez potomków płci męskiej, kobietom zostało poświęcone w książce równie dużo uwagi. Żony Van Dycków i Masterów przedstawione zostały jako kobiety niezłomne, o silnych charakterach. Margaretha de Groot, Hetty i Rose Master oraz Maggie O’Donnell są zaradne, inteligentne i przedsiębiorcze.

Książka Rutherfurda z całą pewnością oddaje klimat Nowego Jorku, w którym można osiągnąć wszystko, który jest barwny, tętniący życiem, multikulturowy. Autor jednakże nie unika także trudnych i negatywnych zjawisk: powszechny antysemityzm w XIX i XX wieku, niechęć względem imigrantów, snobizm. Dużym zaskoczeniem był dla nas fakt, że uprzedzenia tzw. śmietanki towarzyskiej względem osób niepochodzących z majętnych rodów ujawniały się jeszcze na progu XXI wieku. Przykładem jest tutaj historia ambitnego lekarza o nazwisku Caruso, który chce zakupić apartament w kamienicy na Manhattanie. Rada budynku składająca się z mieszkańców uznaje, że Włoch jest niewystarczająco dobrym towarzystwem aby zostać ich sąsiadem. Ojciec lekarza był bowiem pucybutem a następnie murarzem.
Rutherfurd w negatywnym świetle przedstawia także kapitalistyczne władze Nowego Jorku, które nie poświęcają żadnej uwagi słabej sytuacji ubogich imigrantów z Ameryki Południowej w XX i XXI wieku. Po przyjeździe do Nowego Jorku trafiają oni do gett – osiedli z niedopuszczalnie złymi warunkami mieszkaniowymi, gdzie nie jest przestrzegane prawo, gdzie dzieciom trudno o edukację i dobre perspektywy na przyszłość.

Ogólnie jednak po przeczytaniu książki wszystkie miałyśmy pozytywny obraz metropolii, którą chętnie odwiedzimy i obejrzymy cudowne ulice, muzea, zabytki, parki i drapacze chmur tak malowniczo opisane w powieści Rutherfurda. Autor podsumowuje charakter miasta słowami ,,Imagine Freedom”. Jeśli ktoś chce wyobrazić sobie Nowy Jork, musi po prostu uświadomić sobie wolność, którą daje on ludziom, tak jak dał ją bohaterom powieści.

Poniżej przedstawiam uproszczone drzewo genealogiczne głównych bohaterów powieści – rodziny Masterów.

Autor tekstu: Marta Borek
Autor zdjęcia: Edyta Wojnar

Miejsce spotkania: American Road

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.