Już mnie nie oszukasz (Harlan Coben)

21 marca, we wtorkowe popołudnie spotkałyśmy się w kawiarni „Gniazdo”. W tej całkiem nieźle zatłoczonej kawiarni znalazłyśmy jednak miejsce na to aby spokojnie wymienić się opiniami na temat wybranej na zimowe wieczory ostatniej powieści mistrza kryminału Harlana Cobena.

Coben słynie z kryminałów ze zwrotem akcji i ciekawymi głównymi bohaterami i tym razem wyjątku nie było. „Już mnie nie oszukasz” została wydana w zeszłym roku, jednak polskim czytelnikom przedstawiona została początkiem tego roku, więc zabrałyśmy się za tą lekturę wziętą świeżo z półek księgarni. Bez cienia wstydu przyznaję się, że to ja namówiłam moje wspaniałe współ-czytelniczki do sięgnięcia po tę właśnie lekturę. Bo jak można oprzeć się takiemu opisowi fabuły.

Bohaterką powieści jest Maya Stern, była Pani żołnierz, dlaczego była, autor wyjaśnia w książce. Życie Mayi proste nie jest, ponieważ będąc w żałobie po brutalnym morderstwie siostry Maya odkrywa w zamontowanej nianio-kamerze bawiącego się z jej córką męża. Aha, wspomniałam, że mąż również został zamordowany? Tu historia się zaczyna a Coben sprawnie bawi się z czytelnikiem w kotka i myszkę.

Książka zawiera ten element poszukiwania i dociekliwości o jaki chodzi czytelnikowi. Podczas dyskusji podzieliłyśmy jakie były nasze typy, kto był zamieszany w morderstwo, czy te dwa morderstwa są powiązane, jaki wpływ na to wszystko miała praca Mayi? Każda z nas miała swoje teorie spiskowe i ta książka dawała idealne pole do popisu naszym zdolnościom detektywistycznym. W naszych typach znalazła się rodzina zmarłego męża, jego siostra, brat, osoby powiązane z jego rodziną czyli niania ich córki do której Maya nigdy pełnego zaufania nie miała, mój spaczony wieloma książkowymi czy też telewizyjnymi adaptacjami historii o różnorakich detektywach mózg wchodził na wyżyny swoich możliwości doszukując się wskazówek w każdym pisanym przez Cobena słowie. Jakie zdziwienie każda z nas przeżyła gdy zakończenie okazało się totalnym zwrotem akcji, każda z nas dała się nabrać i tym samym przyznając, że tak, ok, masz nas Panie Harlan.

Książka „Już mnie nie oszukasz” należy do tak zwanych „guilty pleasures”, napisana jest prostym językiem, wybitnej literatury tu doszukiwać się nie powinno, jednak właśnie ten styl pisania, piętrzące się zagadki i niejednoznaczna bohaterka, której tak naprawdę nawet za bardzo się nie lubi sprawiły, że ciężko było oderwać się od stron książki. Osobiście jestem już po kilku książkach tego autora i jak bohaterów przedstawiał ciekawszych, fabułę też kojarzę bardziej złożoną to zakończenie, które popełnił w tej książce zasługuje na wyróżnienie. Polecam.

Autor: Anna Waligórska

Miejsce spotkania: kawiarnia Gniazdo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.