Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa (Haruki Murakami)

色彩を持たない多崎つくると、彼の巡礼の年

Tematem kolejnego spotkania ŚKK była powieść współczesnego japońskiego pisarza i eseisty Harukiego Murakamiego: „Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa”. Spotkanie odbyło się 2 sierpnia 2016 r. we wrocławskiej herbaciarni „Czajownia” przy ulicy Białoskórniczej.

Tytułowym bohaterem powieści jest trzydziestosześcioletni mężczyzna, od szesnastu lat żyjący w stanie odrętwienia, zawieszony między jawą a snem. Przykładnie wywiązuje się z obowiązków zawodowych, projektując i modernizując dworce kolejowe, które fascynują go od lat dziecięcych. Lubi przesiadywać na dworcach i obserwować podróżujących ludzi. Sam jednak nie ma własnego celu podróży, nie angażuje się w żadne poważne związki, kontakty z kobietami wykorzystuje w sposób pragmatyczny. Tak jest do czasu, gdy spotyka nieznacznie starszą od siebie Sarę Kimoto, wobec której po raz pierwszy w życiu budzi się w nim poważne uczucie i pragnienie stałego związku. To ona uświadamia mu, że nosi w sobie niezabliźnioną ranę, a zaangażowanie w przyszłość wymaga od niego uprzedniego uporania się z duchami przeszłości, i nie można wymazać ani zmienić historii, bo byłoby to równoznaczne z zabiciem samego siebie. Za namową Sary i przy jej wsparciu Tsukuru rozpoczyna wędrówkę w głąb samego siebie w poszukiwaniu własnej tożsamości, a także utraconych przyjaciół, by w konfrontacji z nimi odkryć nigdy nie wyjaśnioną przyczynę nagłego odrzucenia go przez przyjaciół. Tsukuru musi zmierzyć się z historią, która sprawiła, że przez długi czas myślał o śmierci, żyjąc jak somnambulik albo jak zmarły, który jeszcze się nie zorientował, że nie żyje*. Jednak nie wszystkie pytania jakie nasuwać się będą w trakcie lektury znajdą odpowiedź i nie wszystkie zdarzenia zostaną jednoznacznie wyjaśnione.

Powieść można odczytywać dosłownie, ale mamy w niej do czynienia z mieszanką fantastyki i realizmu (styl tej prozy bywa określany realizmem magicznym), opowieściami w opowieści, zjawiskami z pogranicza jawy i snu oraz symboliką, co skłania do upatrywania w jej treści ukrytej głębi i znaczeń filozoficznych.

Symbolika zdaje się kryć chociażby w imionach bohaterów i znaczeniu kolorów, którym przesycona jest powieść, ale również w liczbach i przedmiotach, czynnościach czy miejscach.

Osoby odgrywające w życiu Tsukuru Tazakiego szczególnie istotne znaczenie zawierają w swoim nazwisku kolor. Czwórka jego przyjaciół to Shirane – Biała, Kurono – Czarna, Akamatsu – Czerwony i Omi – Niebieski, postaci barwne w przeciwieństwie do Tsukuru, którego nazwisko nie zawierało żadnej barwy, przez co tym bardziej przy przyjaciołach, których uważał za osoby wyjątkowo wartościowe i ciekawe, czuł się osobą nijaką, nieatrakcyjną, nudną, bezbarwną. Tsukuru podobnie jak nie doceniał wpływu swojej osoby na otaczających go ludzi, nie cenił też znaczenia swojego imienia, które można tłumaczyć jako budować – spajać, i nie dostrzegał roli jaką pełnił w grupie przyjaciół. W życiu Tsukuru pojawiają się także inne osoby zawierające kolory, jak szary i zielony. Trudno w takim przypadku nie przypisywać kolorom znaczenia, gdy poznając bohaterów powieści, wiemy, że biel może oznaczać niedojrzałość, młodość, brak doświadczenia, a czerń doświadczenie, dojrzałość, dorosłość. Podobnie i nazwisko Sary zawierające w sobie drzewo damarzyk, gdzie drzewo w symbolice japońskiej reprezentuje świat idealny i umożliwia nawiązanie kontaktu z bóstwem, nie wydaje się przypadkowe. Nieprzypadkowe również są liczby występujące w powieści. Idealną grupę przyjaciół stanowi piątka osób, gdzie w symbolice japońskiej liczba pięć obiecuje szczęście, w przeciwieństwie do czwórki, która uważana jest za pechową (w wymowie słowo cztery brzmi identycznie jak wyraz śmierć). Do dramatycznego w życiu Tsukuru wydarzenia dochodzi, gdy osiąga on wiek dwudziestu lat, gdzie w Japonii wiek ten oznacza wejście w dorosłość, osiągnięcie dojrzałości. Nie bez znaczenia wydaje się też fascynacja Tsukuru dworcami, jeśli na dworzec spojrzymy jak na miejsce, w którym można się zatrzymać, do którego można zmierzać, wracać.

Oryginalnym bohaterem towarzyszącym w powieści jest muzyka, a szczególnie zawarty w tytule utwór Franciszka Liszta: suita „Lata pielgrzymstwa – rok pierwszy – Szwajcaria”. Utwór towarzyszy bohaterowi w całej powieści wyrażając i podkreślając melancholijną tęsknotę za miejscami szczególnie bliskimi (określaną pojęciem „le mal du pays”, które oznacza nieuzasadniony smutek wywołany w sercu widokiem sielskich krajobrazów*). Znaczenie tego utworu dla powieści można zrozumieć poznając ideę samego utworu. Wg muzykologa Wojciecha Nowika: Tytuł cyklu nawiązuje do idei homo viator – człowieka wędrowca, który wśród trudności, niespodzianek, radości, niepowodzeń poszukuje swego miejsca, podąża drogą życia ku przeznaczeniu: w pesymistycznym ujęciu – ku śmierci, w deistycznym – ku zbawieniu, w scjentystycznym – ku poznaniu, w narodowym – ku dalekiej ojczyźnie**. Warto zapoznać się z utworem, gdyż rzeczywiście współgra on z dynamiką narracji powieści i nastrojami, które lektura wywołuje w czytelniku. Nie brakuje opinii zachęcających do czytania powieści przy wskazywanej muzyce. Na swoim blogu książkowym Izabela Sierżęga napisała: Jeżeli przy lekturze włączymy sugerowaną ścieżkę dźwiękową, odkryjemy, że idealnie współgra ztekstem. Przez większość czasu dźwięki płyną spokojnie, aż nagle przychodzą w gwałtowny, mocny fragment, który po chwili wraca na powrót do swojego pierwotnego, spokojnego brzmienia. Podobnie jest z powieścią. Płynie swoim spokojnym nurtem, by w pewnym momencie spiętrzyć się, tworząc wodbiorcy napięcie powodujące przyspieszone bicie serca, a następnie wrócić do spokojnego rytmu. Swoista sinusoida wrażeń czytelniczych***.

Niewątpliwie duży wpływ na odbiór powieści ma warsztat tłumaczki – Anny Zielińskiej-Elliott. Powieść jest bardzo dobrze przetłumaczona i pod względem językowym czyta się ją naprawdę przyjemnie. Murakamiemu niektórzy zarzucają zbytnią prostotę języka, jednak dla mnie osobiście przy natężeniu opisywanych postaci i obrazów, prostota ta nie stanowi wady. Podobnie jak w „Norwegian Wood” i w tej pozycji pisarz nie unika dosadnego ujmowania spraw związanych z erotyką, jak również stosuje specyficzną formę zakończenia opowiadania, niejako zostawiając czytelnika przed jeszcze niezapisanymi stronami historii, która trwa.

„Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa” to ciekawa, nostalgiczna i melancholijna opowieść o strachu przed odrzuceniem, wykluczeniem, o tęsknocie za przyjaźnią i młodością, o niemocy samotności i paraliżującej obawie przyszłości, o braku możliwości uwolnienia się od bolesnej przeszłości bez zmierzenia się z nią i bez jej zaakceptowania. Brak dosłownego i symbolicznego wyjaśnienia wszystkich wątków w niej poruszonych może być dla czytelnika pretekstem do podjęcia własnej wędrówki w zarysowaną historię i odkrywania jej znaczenia.

Autor: Edyta Wojnar

* cytat z powieści „Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa”

** cytat z artykułu Wojciecha Nowika „Ku uniwersalizmowi sztuk – Franciszek Liszt” – Polski Rocznik Muzykologiczny:
http://www.zkp.org.pl/files/IwonkaL/Polski%20Rocznik%20Muzykologiczny/PRM_2015_Nowik.pdf

*** cytat z recenzji Izabeli Sierżęgi:
http://magiaksiazki.blogspot.com/2013/11/haruki-murakami-bezbarwny-tsukuru.html

Miejsce spotkania: Herbaciarnia Czajownia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.