Wieże z kamienia (Wojciech Jagielski)

We wrześniu spotkałyśmy się w Gruzińskim Chaczapuri by omówić reportaż z Czeczeni ,,Wieże z kamienia” Wojciecha Jagielskiego.  

Dzięki książce dowiedziałyśmy się więcej o losach Republiki Czeczeńskiej, która wchodzi w skład Federacji Rosyjskiej. Poznałyśmy przebieg dwóch wojen o niepodległość (1994-1996 i 1999-2002), które doprowadziły teren Czeczeni do kompletnej ruiny. Jagielski szczegółowo przedstawia portrety trzech przywódców czeczeńskiej rebelii – Dżochara Dudajewa, Asłana Maschadowa i Szamila Basajewa. 

Ponadto dowiedziałyśmy się więcej o czeczeńskich obyczajach, mentalności i o powodach, dla których choć reszta Kaukazu dała się podporządkować Rosji, Czeczenia wciąż nie może się z taką zależnością pogodzić. 

Czeczeni wierzą, że to turecki sułtan podarował rosyjskiemu carowi Kaukaz. Porównują to do sytuacji, w której ktoś wskazując na szybującego po niebie orła mówi ,,Ofiaruję Ci tego ptaka. Jest twój, złap go sobie.” 

Naród ten nigdy nie życzył sobie władzy zwierzchniej, a wszelkich możnowładców przepędził. Najwyższą wartością jest tutaj wierność wobec rodu i plemienia. Czeczeni nie posiadają wojska, urzędów, sędziów, policji, więzień. W sprawach wagi nadzwyczajnej zwołuje się radę starszyzny rodowej. A zbrodniarzy, bardziej od organów ścigania, przeraża czir, czyli święty obowiązek rodowej zemsty, który przechodzi w rodzinie do dwunastego pokolenia. 

Choć Jagielski opowiadając o konflikcie zbrojnym przedstawia nam głównie świat mężczyzn, to pozwala nam nieco poznać żonę swojego gospodarza, Laryssę. Ona z kolei mówi o tradycji porwania do zamążpójścia. Dzięki Karolinie i reportażowi, który znalazła możemy dowiedzieć się więcej o tej starej, ale wciąż praktykowanej tradycji:  https://www.youtube.com/watch?v=DKAusMNTNnk. 

Żadnej z nas książki nie czytało się łatwo. Głównym powodem tego była nasza słaba znajomość historii Kaukazu. Przeszkadzały nam ponadto: chaos związany w niechronologicznym przywoływaniem faktów, natłok nazwisk, bardzo mało fabuły na początku książki, za to zalew informacji i historycznych wydarzeń. 

Dodatkowo wydarzenia te, nie zostają przez autora osadzone w czasie. Jagielski jak sam twierdzi nie lubi dat: „W moich książkach celowo nie używam dat, zamieszczam za to na końcu kalendaria. Zdaje mi się, że daty, cyfry wśród liter rozpraszają. I dla mnie nie mają większego znaczenia. To sama opowieść jest ważna i nie powinno w niej być niczego, co odciąga uwagę.” [(http://www.dwutygodnik.com/artykul/6103-imperatyw-zycia.html)]   

 Jagielski  jest obserwatorem i uczestnikiem niezwykłych wydarzeń w Czeczeni, a jego relacja jest bogata i pokazuje konflikt zbrojny z różnych perspektyw. Autor gruntownie analizuje społeczeństwo, ciekawie opisuje charakter Czeczenów i historię właściwie całego Kaukazu. Myślę, że w ramach ŚKK ze względu na brak zbieżności z zainteresowaniami większości członkiń ciężko będzie nam wrócić do tej tematyki, do gatunku reportażu oraz do autora, ale na moim czytniku już czekają ,,Wszystkie wojny Lary”.  

Autor: Marta Borek

Miejsce: Gruzińskie Chaczapuri

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.