Mapa i terytorium (Michel Houellebecq)

Na wstępie tego wpisu muszę wspomnieć jak niesamowitą sprawą jest dyskusyjny klub książki – nasz ŚKK. Spotykamy się raz w miesiącu i rozmawiamy o przeczytanej książce. Każde ze spotkań, jak do tej pory, pozytywnie nas zaskoczyło. Gdybyśmy czytały te książki oddzielnie i nie dyskutowały o nich, nie byłybyśmy w stanie tyle się z nich dowiedzieć, tyle zapamiętać, zwrócić uwagę na tyle szczegółów, niuansów. Rozmowa zmusza nas do główkowania, zostawia nam wiele przemyśleń, mądrych wniosków. Naprawdę polecam Wam czytać książki i omawiać je w większych grupach. Jest to bardzo przyjemne doświadczenie, a z każdej książki wyciągniecie kilka razy więcej. Tak stało się i tym razem przy omawianiu pozycji Michela Houellebecqa ,,Mapa i terytorium”.

Powieść przedstawia świat i sylwetki artystów. Główny bohater, Jed Martin, to fotograf, malarz, artysta absolutny. Nonkonformista w każdym calu, nigdy nie idący na ustępstwa. Nie potrafi nawiązywać głębszych relacji z ludźmi, nie wydaje się także aby w ogóle ich potrzebował. Bardziej przywiązuje się do swojego grzejnika niż do kochanek. Jego problem z relacjami międzyludzkimi upatrujemy w dużej mierze w trudnym dzieciństwie. Matka popełnia samobójstwo gdy Jed jest małym chłopcem, a jego ojciec, gdy tylko jest szansa, odsyła go do szkoły z internatem, by nie musieć się nim zajmować.

Najgłębszą relację Jed nawiązuje ze światowej sławy pisarzem Michelem Houellebecqiem (autor książki staje się jej bohaterem). Pisarz jest mało przystępny, pochmurny, zaniedbany, samotny i nadużywa alkoholu. Artyści poznają się, przy okazji planowanej wystawy obrazów Jeda. Michel zostaje poproszony o napisanie wstępu do katalogu. Choć spotykają się zaledwie kilka razy, to jemu właśnie, Jed poświęca najwięcej myśli i uwagi. Analizuje go, zastanawia się co ich łączy, rozmyśla, czy poprosić go o przyjacielską radę. Niespodziewanie, Michel zostaje zabity, a Martin pomaga w wyjaśnieniu okoliczności zbrodni.

Podczas burzliwej dyskusji, zastanawiałyśmy się, czy Jed, to postać pozytywna, czy negatywna. Jawi się on jako osoba kompletnie zaangażowana w swoją pracę, czująca misję, odnosząca sukcesy, niespoczywająca na laurach i ciągle zmotywowana do dalszej pracy, rozwoju, odkrywania. Dla mnie jest to postać fascynująca i inspirująca. Muszę jednak zgodzić się z opinią reszty dziewczyn, które skrytykowały Jeda za pozostałe aspekty życia. Malarz nie ma przyjaciół, partnerki, jego kontakt z ojcem wynika głównie z obowiązku. Bohater jest zamknięty w sobie i bierny. O nikogo nie zabiega, na nikim i na niczym mu nie zależy.

Analiza tytułu książki nie przyszła nam zbyt łatwo. Dotarłyśmy do informacji, jakoby autor został zainspirowany cytatem Alfreda Korzybskiego ,,Mapa i teren to nie to samo”. Mapa, to odzwierciedlenie rzeczywistości, to rzeczywistość w oczach twórcy mapy. Świat na jaki patrzymy nie jest w rzeczywistości takim, jakim go widzimy. Oznacza to, że widzimy świat przez pryzmat naszej wiedzy, doświadczeń i wartości. Każdy więc patrząc na dany teren narysowałby inną mapę. Może więc dlatego nie jesteśmy w stanie obiektywnie postrzegać i oceniać postępowania bohaterów powieści Houellebecqa? W końcu nie jesteśmy w stanie całkowicie znać filtra, przez które oni patrzą na świat i rzeczywistość. Taka interpretacja tytułu sprawia, że wydaje się on być uniwersalny, pasujący do dowolnej książki.

Choć historia bohaterów książki nie jest skomplikowana, to już problematyka powieści jest bardzo złożona i bogata. Autor zmusza nas do refleksji nad tematem konsumpcjonizmu, istoty człowieczeństwa i wartości życia. Powieść można godzinami rozkładać na czynniki pierwsze i analizować. Myślę, że to najbardziej urzekło nas w tej pozycji i skłoni niebawem, do poznania kolejnych dzieł autora.

Autor: Marta Borek

Miejsce spotkania: Cafe Vincent

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.